Nie potrafiłem porę się opamiętać i zrezygnować z tego zgubnego nałogu. W ten sposób rozpoczęła się moja droga po równi pochyłej. Od tej chwili miałem się zacząć staczać w dół, bez nadziei na lepsze jutro. Nic z tego, co planowałem, nie udawało mi się dokonać. Wszelkie moje próby odzyskania pieniędzy kończyły się kolejnymi stratami. Zakłady sportowe okazały się być moim narkotykiem. Nie mogłem bez nich żyć, nie mogłem myśleć o niczym innym, jak tylko o tym, żeby wygrywać coraz większe sumy. Coraz bardziej się temu podporządkowałem. Przestałem prowadzić normalne życie - wstawałem rano i zaczynałem myśleć, co dziś zrobić, żeby wygrać choć trochę pieniędzy. Moja żona była zdesperowana. Jedyne o czym myślałem to zakłady sportowe. Wychodziłem rano do pracy, zastanawiając się, jak ograć ten chory system. Jak mam wygrać pieniądze na zakalcach sportowych???